Co robic z kilkumiesiecznym brzdacem
gdy pada deszcz? Nic prostszego.
Deszczowa pogoda moze byc wspaniala
przygoda. Nie trzeba i wrecznie powinno
sie zamykac w domu gdy za oknem
plucha.Dziecko ,ktore przebywa na
powietrzu niezaleznie od pogody
przynajmniej 1,5-2 godziny dziennie,
bedzie zahartowane i odporniejsze
na infekcje.
        
Maluchy, ktore skonczyly 2 miesiace, jesli spaceru po prostu nie przespia, beda najprawdopodobniej zachwycone kroplami stukajacymi i splywajacymi po oslonie przeciwdeszczowej.
Warto tez zabrac ze soba dwie ulubione grzechotki.
        Dzieci polroczne interesuja sie juz swiatem i
beda chcialy chwytac splywajace kropelki. Zajmie im to z pewnoscia wiele czasu a dla mamy to doskonala okazja do objasnienia zagadnien atmosferycznych. Sam fakt,ze nie widac wszystkiego wyraznie przez mokra oslone jest juz dla malca atrakcja.
        Osmio- , dziewieciomiesieczne szkraby wszystkiego chcialyby dotknac, tak wiec oslona musi byc dosc mocno przytwierdzona do wozka.
Wychylanie sie by zobaczyc jak kreca sie kola i wystawianie raczek na deszcz przez otwor w oslonie jest rzecza naturalna
i ,jesli tylko nie ma zagrozenia wypadniecia z wozka, to
mozna na to dziecku pozwolic.
         Starsze dzieci najczesciej sa juz opanowane mania chodzenia. Mamy takich pociech musza uzbroic zarowno siebie ,jak i dziecko w kaloszki i przeciwdeszczowe peleryny. Nie ma w takiej sytuacji wolnych rak do trzymania parasola. Nie nalezy takze na taki spacer ubierac dziecka elegancko bo po powrocie na pewno wszystko bedzie nadawalo sie wylacznie do prania. Unikniemy przy tym niepotrzebnego stresu, gdy nasza pociecha wyladuje pupa dokladnie w samym srodku nowo powstalego akwenu.
        Najwieksza radoscia jest tupanie po srodku kaluzy i wylawianie z niej patykow,ewentualnie wrzucanie kamieni i innych przedmiotow znalezionych w zasiegu wzroku. Sytuacja ta moze posluzyc za nauke o tym co tonie a co plywa. Warto zabrac ze soba z domu uprzednio przygotowany stateczek z gazety i pokazac maluchowi jak zachowuje sie na wodzie.
Zainteresowac go tez powinno,ze woda, gdy nie jest wzburzona, dziala jak lustro i mozna sie przejrzec w kaluzy.
         Dzieci mowiace z pewnoscia wymyslana poczekaniu historie o stworku, ktory mieszka pod lustrem wody i przyglada sie dzieciom, ktore tam zagladaja.
         Spacer w deszczu nie tylko pozwala dziecku na radosna zabawe ale tez sprzyja bliskosci z rodzicem.
Przytuleni pod jednym parasolem szybciej znajda wspolny jezyk a spacer w deszczu prowokuje do zwierzen i szczerych rozmow. Potraktujmy wiec deszczowy poranek jako zapowiedz wspanialego, wartosciowego dnia i pozwolmy poniesc sie wyobrazni. Moze sami znow znajdziemy w sobie dziecko.

                                      Malgorzata  Lenska
                           mama Patryka-amatora spacerow w strugach deszczu


Dziecko i deszcz
Miki (wszelkie prawa zastrzezone)
Home
Mapa
Ksiega gosci
Felietony
O nas